Kordoba

Była niegdyś największym obok Bizancjum miastem Europy. Liczyła ponad pół miliona mieszkańców w czasach, gdy Paryż był maleńkim grodem na wyspie, a Rzym koczowiskiem nielicznych mieszkańców gnieżdżących się w ruinach. Ślady osadnictwa pochodzą tu sprzed epoki kolonizacji fenickiej. W 152 r. pne. zdobyta przez Rzymian, została pod nazwą Colonia Patrica stolicą prowincji; stąd pochodzili m. n. filozof Seneka i poeta Lukian. W 719 r. stała się stolicą emiratu al-Andalus (Qurtuba), a od 757 r. stolicą niezależnego państwa Omajjadów. Abd ar-Rahman III w 927 r. przybrał tytuł kalifa. Miasto było wówczas skanalizowane, ulice brukowane i oświetlone; działały setki szkół, wielki uniwersytet, ok. 300 meczetów i 900 łaźni; pałace, ogrody, biblioteki słynęły w świecie, a rzemiosło kordobańskie eksportowało swe wyroby na cały świat. Religijna tolerancja Arabów, dzięki której zgodnie koegzystowały tu trzy religie — islam, chrystianizm i judaizm — zapewniła Kordobie długotrwałą świetność. Z Kordoby wywodzili się wielcy uczeni wczesnego średniowiecza — Averroes i Maimonides. Kordoba była następnie stolicą jednego z „małych królestw", potem należała do kalifów Sewilli, a w 1236 r. zdobyły ją armie Ferdynanda III. Podupadła z wypędzeniem Żydów i Morysków i dopiero pod koniec XIX w. odrodził się przemysł.
Najważniejszym zabytkiem Kordoby, jednym z najważniejszych w całej Hiszpanii, jest Mezquita-Catedral, wielki meczet Omajja­dów. Liczy 175 x 135 m (2,36 ha) i budowany był w 4 fazach między 785 i 1005 r. Ma 19 naw, wnętrze wypełnia las 850 kolumn podtrzymujących sklepienie skomplikowanym systemem dwukondygnacyjnych arkad złożonych z podkowiastych łuków. Błądząc po wnętrzu Mezquity napotykamy na białe mury i ostrołukowe okna; to niedokończona gotycka katedra wbudowana w meczet. W XVI w. biskup Kordoby pragnąc zatrzeć muzułmański charakter budowli, rozpoczął przy pomocy sprowadzonych z Francji rzemieślników budowę tej świątyni, mimo protestów rady miejskiej, która zagroziła karą śmierci każdemu z miejscowych, kto przyłożyłby rękę do tego dzieła. Dwór królewski nie reagował jednak na prośby o wstrzymanie budowy, aż wreszcie Karol V zjechał do Kordoby i wysłuchał próśb mieszkańców. Gdy zobaczył meczet i rezultaty dotychczasowych prac, rozkazał natychmiast wstrzymać przebudowę, mówiąc: „To, co budujecie, można zbudować wszędzie, tego, co zniszczyliście — nie ma i nie było nigdzie".

Czytaj dalej:

Nasze Serwisy

  • www.Szwajcaria.biz.pl
  • www.Moja-Holandia.pl

Nasi Partnerzy